Blog > Komentarze do wpisu
Historia Darii

 

Daria urodziła się 21 lutego 2003 roku w 36 tyg. ciąży.Pierwsze miesiące ciąży przebiegały prawidłowo,jednak pod koniec siódmego miesiąca trafiłam na oddział patologii ciąży z powodu wysokiego ciśnienia i obrzęków.Tam zdiagnozowano początki zatrucia ciążowego ,przepisano leki i po pięciu dniach wypuszczono mnie do domu.Po niecałym tygodniu zaniepokojona brakiem wyczuwalnych ruchów płodu , ponownie zgłosiłam się do szpitala.Przeprowadzone badania,zdaniem lekarzy ,nie pokazały niczego niepokojącego a słabe ruchy mogły być spowodowane sporą wielkością dziecka.Następnego dnia rano,podczas badania KTG zaczęło zanikać tętno dziecka.Dopiero wówczas podjęto decyzję o cesarskim cięciu.Niestety było już za późno.W wyniku niedotlenienia doszło do dużych zmian w mózgu.Daria dostała tylko 2p w skali Appgar,nie oddychała samodzielnie,była w stanie śpiączki mózgowej.Lekarze nie dawali dużych szans na przeżycie.EEG nie wykazywało żadnych reakcji mózgu na bodźce. Jednak nasza kruszyna walczyła dzielnie.Zaczęła sama oddychać a za jakiś czas usłyszeliśmy jej cichutkie kwilenie aż w końcu otworzyła oczy.Byliśmy dobrej myśli.Nie wszystkie jednak odruchy powróciły.Dużym problemem okazał się brak odruchu ssania i połykania. Po ponad sześciu miesiącach pobytu w szpitalach mogliśmy w końcu zabrać nasza córkę do domu.Nasze szczęście i tym razem nie trwało długo ponieważ bardzo częste infekcje i ciężkie zapalenia płuc przyczyniły się do tego ,że prawie przez następny rok mieszkałyśmy na oddziale dziecięcym w Zamościu.Było ciężko,ciągła antybiotykoterapia nie dość ,że była coraz mniej skuteczna to jeszcze wyjaławiała Darii organizm doszczętnie.Do tego wszystkiego doszły jeszcze ciągle ulewania i spadki na wadze.W końcu szczęśliwym trafem udało nam się dostać do Centrum Zdrowia Dziecka.Tam zdiagnozowano refluks żołądkowo-przełykowy ,który był przyczyną zachłystowych zapaleń płuc.Daria przeszła operację refluksu,plastyki żołądka i założenia gastrostomii odżywczej ,która praktycznie uratowała jej życie.Po operacji stan córki zaczął się stopniowo poprawiać.Zmniejszyła się ilość infekcji,waga zaczęła rosnąć i mogliśmy w końcu rozpocząć rehabilitację. Teraz Daria pomimo choroby jest bardzo radosną dziewczynką.My swoją miłością staramy zrekompensować jej to ,że nie może biegać i bawić się z rówieśnikami.Cieszymy się każdym dniem spędzonym razem a uśmiech naszej córeczki daje nam siły do dalszej walki.
środa, 05 stycznia 2011, o-a-nitka82

Polecane wpisy

Komentarze
remedios_44
2011/01/06 15:55:50
Życzę zdrówka dla Darusi i dużo siły dla jej rodziców! Pozdrawiam :)
-
2011/01/06 20:49:17
Dziękujemy bardzo i zapraszamy na bloga(link obok)Pozdrawiamy również:)
-
izba27
2013/02/21 21:04:48
Bardzo dużo przeszliście. Podziwiam i życzę wszystkiego najlepszego dla córeczki i dla Was!

Zapraszam na nasz blog

Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin